niedziela, 1 czerwca 2014

Na szyję coś chętnie uszyję :o)

Proszę Państwa, coś uszyję, 
coś na rączkę, coś na szyję, 
dziś akurat bardziej szyja, 
niech Was pasja ma nie mija,
kto jest chętny, do mnie proszę, 
bo dwa razy nie poproszę, 
zatem walcie do mnie śmiało,
ozdabiajcie swoje ciało! 

/w przypływie wieczorowej weny.../


Zatem... tak czasem kończy się pełen wrażeń dzień, choć zdawać by się mogło, że powinnam paść na łoże wyczerpana i bez sił, to jednak życie potrafi zaskoczyć, ale do rzeczy: przedstawiam dwa nowe "twory" - ceramika w odsłonie "na szyję" :) trochę dodatków, jakiś agat, gdzieniegdzie srebrne wstawki, odrobina łańcucha, bo dobry łańcuch nie jest zły, jak głosi znane porzekadło i mamy do czynienia z powiedzmy "naszyjnikami" ;) jeśli się Wam podobają, dawajcie znać - będzie mi przemiło!

        Życzę wszystkim zerkającym udanego tygodnia!






środa, 28 maja 2014

Zuzia, misia nieduża :)

Zuzanna to kolejna Zuzanna ;) i kolejna misia, ostatnio rozmnożyły mi się dziewczyny, jakiś urodzaj, czy co? Hmm... :)) Cóż, w drodze nowe miśki, ale Zuzię niniejszym przedstawiam i mam nadzieję, że jej podróż do Warszawy minie bez kłopotków, a właściciele oszaleją na jej punkcie :) Czyli... jak zwykle (z całą "matczyną" skromnością). 

Ślę ukłony w stronę Wszystkich Odwiedzających! 





"Mam nadzieję, że się Wam podobam" /Zuzia

(malinowe wdzianko a'la ogrodniczki i śmietankowe ciałko oraz wspaniałe misiowe rzęsy, 
czy te oczy mogą kłamać? ;)

Kilka nowych koralików :o)

Ostatnio wymodziłam kilka nowych koralikowych spraw. Naszyjnik zdobi szyję mojej Mamy, bransoletki udały się w drogę do kilku innych mam :) Zapraszam do oblukania :) Miłego dnia dziewczyny i chłopaki!


Naszyjnik ceramiczny (biel i element cappucino) z elementami srebrnymi

/gift dla mojej Mamy, sama sobie wybrała,
jestem ciekawa, czy będzie nosić, bo wiecie,
jak to z nami babami - jesteśmy jak sroki/



krótsza wersja, można modyfikować długość
naszyjnika
dzięki srebrnemu "kajdanowi", czyt. łańcuszkowi



zrobione na szaro, tworzywo, 
jaspis (fiolet) blado-różowe marmury i onyks (8 mm)



mielony turkus 10 mm z babskim akcentem
- która z nas nie uwielbia szpilek? -



mix total - ech! czego tu nie ma?
jest szkło, turkusy, agaty, fluoryty, jaspis, marmur (10 mm)



jaspis krajobrazowy (12 mm)
z dużym srebrnym liściem



Pozdrawiamy Was ciepło, bo zimno, brrr - okropnie u nas pochłodniało, po ostatnim tygodniu 30st.C + nastała lekka aura październikowa, zimno i szaro i buro!

sobota, 24 maja 2014

Misiu Pysiu :)

Nowości wydawnicze, część kolejna. Misia Basia, a po niej dwa maluszki, pudrowy Ewciol i śmietankowa Blanka, oboje mocno malutcy ;) to pierwsze z nadchodzącej serii "mikro-misiaków". Pozdrawiamy!


Basia w trzech ujęciach 
(czeka na dom, ogłaszam akcję: "przygarnij Basię"):





Ewciol pudrowo różowy
(to prezent dla mojej Mamy Ewy,
zdradzę Wam sekret: zatrudnił się jako...
miś-brelok, mierzy 14cm)



A to Blanka-śmietanka ;)



Przypadli sobie do gustu :)



Pozdrawiamy wszystkich zaglądających! Do zobaczenia!

poniedziałek, 19 maja 2014

Color power! Eksplozja barw :)

Towarzyszą mi kolorowe, acz nostalgiczne myśli, gdy piszę tego posta, a to z tego powodu, że prezentowane poniżej misiaki są już "czasem przeszłym"... Bo tak, jak inne "wzięły i spakowały" manatki, po czym wyjechały od swej matki ;)) Ale cóż, takie to już życie mam - dzieci opuszczają gniazdo, moje misie nie mają wprawdzie skrzydeł, ale mogę poczuć chociaż trochę, jak to jest. 

* pozdrawiam wszystkie "opuszczone" mamy :)


A poniżej krótka historia fotograficzna, zapis ostatniej mej twórczości: kolejna Zuzia, Weronika, Ruben i Michalina Lena :)


"cześć! jestem Zuzia, misia nieduża, 
witajcie w mojej bajce,
tu słoń gra na fujarce"




"a ja jestem Weronika, co ciągle fika i mika,
jestem siostrzyczką Zuzi, uwielbiam dzieciom dawać buzi!"



 siostry razem :)



a tu kolega Ruben, on też wyjechał do Warszawy,
podobnie, jak jego kuzyni Kleoś i Klaus.
ciekawe, jak idzie mu podróż?
martwię się, żeby nie zmarzł i nie był głodny.







to Michalina Lena - niezłe "ziółko"
lubi być niegrzeczna i nieźle dokazywać.
niech Was nie zmyli słodycz kokardki...
ech!




Serdecznie pozdrawiam ja - opuszczona matka i cóż pozostaje robić? Nie smęcić, tylko brać się za szydełko :)

sobota, 17 maja 2014

Nowe misie w natarciu Proszę Państwa, czyli rudy Kleoś i jego starszy kumpel Klaus


Proszę Państwa, nowe misie, 
co to mają miłe pysie, 
jak się misia raz przygarnie, 
wnet Cię radocha ogarnie :)

Zapraszam do mini-galerii z sesji zdjęciowej dwóch fajowych ancymonów, którzy, niestety, podobnie jak ich bracia, siostry i kuzyni, opuścili ostatnio rodzinne gniazdo, na pociechę i otarcie łez znowu siedzę z szydełkiem, w drodze... kolejna Zuza :) c.d.n.

A oto chłopaki: rudy Kleoś i jego starszy kolega, co to bardzo elegancki być musi i bez muchy się nie rusza (w końcu wyjechał do Warszawy!) - Klaus:

"Przystojny jestem i ciężko mi z tym..." ;)



"Codziennie budzę się przystojniejszy...


...ale dziś to... przesadziłem" ;))



"A ja jestem mały Kleoś, wołają mnie "Rudy",
nie mam może wielu zalet, ale
za to kocham dzieci i mam wielkie serduszko!"





Chłopaki razem.
Tu chyba Klaus pociesza zmartwionego brakiem muchy Kleosia ;)
Nie podsłuchiwałam, o czym rozprawiali.


W lepszych nastrojach, chyba pogawędka pomogła :)
W drogę!
Warszawa czeka!
Będę tęsknić chłopaki!!!


poniedziałek, 5 maja 2014

Powiało morską bryzą! Lato bliżej i bliżej!

Trochę wodnych akcentów ostatnio udało się wymodzić, zapraszam do obejrzenia maleńkiej galerii ;) Niebiesko mi! I marzę o morzu. Marzenia zamieniam na... bransoletki. Miłego zwiedzania! 

(jest ceramika, szkło, hematyt, opale, lawa wulkaniczna, srebro, turkus, lapis-lazuli, akwamaryn, agat biały, kocie oko, trochę "sztuczności", które leżały niezagospodarowane, a tak w towarzystwie szlachetnych kuzynów i one nabierają szlachetności i chyba im w takich konfiguracjach dobrze).